
Nie tak dawno, w listopadzie 2005, znany australijski zjazdowiec, Nathan Rennie próbował pobić rekord świata w skoku na odległość na rowerze pokonując dystans 37metrów (TUTAJ), jednak zbyt duże przeciążenie przy niezbyt precyzyjnym lądowaniu sprawiło, że Nathan nie zdołał ostatecznie utrzymać lądowania. Ale w minionym tygodniu stary rekord globu przestał obowiązywać! Stało się to za sprawą JASONA Rennie (źródła nie potwierdzają żadnego powinowactwa z Nathanem)
Jasona Rennie można określić jako specjalistę w dziedzinie lotów na odległość. Do tej pory posiadał on dwa rekordy świata w skokach na motorze MX, zarówno w hali jak i na świeżym powietrzu. Do tego dorobku dorzucił rekord w kategorii MTB. W pierwszej próbie Jason Rennie nieznacznie przekroczył odległość 35metrów - w nabraniu rozpędu pomagał mu kumpel Tim McBane, ciągnąc Jasona swoim MX YZ 250.
Pełnym sukcesem zakończyła się trzecia próba J.Rennie, który przefrunął na swojej Konie Stab odległość ponad
40metrów(134stopy)!! Podczas tej próby J.Rennie osiągnął prędkość wyjściową na wybiciu rampy 130km/h.
Nieopodal miejsca, w którym skonstruowano te monstrualne rampy - Północna Walia, Coed Llandegla - mieszkają znani downhillowcy, bracia Athertonowie, niewykluczone więc, że niebawem - jeśli znalazł by się sponsor - mogłoby dojść do ciekawego pojedynku, o czym marzy Jason Rennie.