|
|  |
Majówka numer jeden
Ty wiesz i my też to wiemy. Nie masz formy. Ostatnio na rowerze
byłeś w październiku, obijałeś się całą zimę. Porady Piątka
i Dziurdzia znasz tylko jako lekturÄ™ do poduszki. Wczoraj
zadzwonili kumple i powiedzieli, że wybierają się na
wycieczkę. Co zrobić?
Wyjść jest kilka:
- Oddzwaniasz do znajomych i mówisz, że nie zmieniłeś
jeszcze zajeżdżonego w zimie napędu, linek, zardzewiałego zestawu
sterowego, pakietu... (niepotrzebne skreślić) i ten weekend
musisz spędzić naprawiając rower. Nie przesadzaj z ilością
uszkodzeń, bo może to wzbudzić wątpliwości, lub - co gorsza
- chęć pomocy. Wiedz, że brak formy na wiosnę jest dość
powszechną przypadłością. Propozycje na później: złamana rama, zatarty
widelec...
- Decydujesz się na jazdę. Gratulacje! Żeby nie wypaść jak
ostatnia łajza, musisz trzymać się pewnych zasad.
Wybierz odpowiednich partnerów
Za żadne skarby nie jedź z lokalnymi chartami. Broń Boże nie jedź
z zawodnikami. Dowiedz się, z niezależnych źródeł, ile Twoi
znajomi jeździli zimą, czy ktoś widział ich na rowerach. Przypomnij
sobie ile nocy wspólnie zarwaliście w knajpach. Na podstawie tych
wiadomości możesz ustalić stopień wytrenowania Twoich kumpli.
Zadbaj o to, żeby grupa z którą się wybierasz, była liczna
Jeżeli zaprasza Cię dwóch czy trzech kolarzy, kup dużą kartę
telefoniczną i zaproś jeszcze co najmniej pięć osób. Duże grupy
mają to do siebie, że poruszają się bardzo wolno. Im większa
grupa tym większe prawdopodobieństwo awarii i postojów Zawsze
jest ktoś kto złapie gumę i możesz zostać z nim mówiąc, że
musisz pomóc, a tak naprawdę łapiesz oddech. W większej grupie
zawsze jest ktoś kto odpadnie od czołówki. Możesz po niego wrócić
i też odpocząć w międzyczasie.
Bądź przygotowany
Żeby sprostać wszystkim potrzebom musisz mieć ze sobą pompkę, ze dwie
dętki, komplet kluczy, plaster, apteczkę. Te akcesoria są niezbędne,
żeby nieść pomoc (czytaj - odpocząć).
Wybierz odpowiedniÄ… trasÄ™
Upewnij się gdzie jedziecie. Na mapie sprawdź ukształtowanie
terenu, ale najlepiej będzie, jeżeli pojedziecie w znane Tobie
rejony. Postaraj się, żeby trasa byłą jak najbardziej płaska. Idealne
są leśne ścieżki wymagające dobrej techniki skrętu.
Zabierz ze sobÄ… poczÄ…tkujÄ…cego
Idealnym wyjściem jest Twoja nie jeżdżąca na rowerze przyjaciółka.
Wszyscy będą wniebowzięci - po pierwsze, że jedzie z Wami
dziewczyna, po drugie, że mogą coś dla niej zrobić, to znaczy puścić
przodem, nauczyć sztuczki, wyregulować przerzutkę - czyli
generalnie zwolnić. Ty w tym czasie możesz trochę odetchnąć.
Uwaga! Jeżeli Twój związek z nią jest dla Ciebie ważniejszy niż
urażona duma hard core'owca, zabierz ze sobą kuzyna. Jedno jest pewne
- kuzyna nikt nie będzie podrywał, a nawet jeżeli, to już
nie jest Twój problem. Jadąc z kuzynem można zastosować trik:
"Jedźcie do przodu, ja muszę jechać z kuzynem, bo inaczej
cioteczka by mi tego nie wybaczyła". Jeśli nie możesz skorzystać
z pomocy rodziny, zabierz sÄ…siada, kolegÄ™ z pracy itd.
Zrzuć łańcuch
Wymaga to odpowiedniego ustawienia przerzutki, ale kiedy spadnie Ci
łańcuch zyskujesz co najmniej pięć minut przerwy. Zastanów się, jeżeli
w ciągu półtoragodzinnej wycieczki uda Ci się zrzucić
łańcuch, złapać gumę, zgubić bidon, poprawić wysokość siodełka
- odpoczywasz przez co najmniej pół godziny!
Wyjedź wcześniej niż pozostali
Na zbiórkę przyjedź dziesięć minut wcześniej. Wyczekaj na moment
w którym pojawiła się już większość grupy, ale jeszcze kogoś
brakuje. Powiedz, że jest Ci zimno, jesteś znudzony czekaniem
itp. Ustal przebieg trasy i powiedz: "Będę jechał wolno, to mnie
dogonicie". Masz co najmniej dziesięć kilometrów na jazdę własnym
tempem. W chwili kiedy Cię dogonią zapytaj: "Co tak długo
chłopaki?"
Weź telefon
Poproś zaufanego przyjaciela, żeby koniecznie zadzwonił o 11:30.
Jeżeli będziesz czuł się dobrze - nie odbierzesz
(wytłumaczysz się brakiem zasięgu), jeżeli nie będziesz
miał już siły - przeprosisz znajomych, przedstawisz ważne
(najlepiej służbowe) powody przerwania jazdy i z bardzo
wściekłą miną (niezbędne zdolności aktorskie) wrócisz do domu.
Miłosz Kędracki
|
bikeBoard 5/1999
|
|