|
|  |
Polskie wertepy: Kotlina Kłodzka
Można powiedzieć, że Ziemia Kłodzka jest w Polsce znana i nieznana
zarazem. Tutaj znajdują się popularne uzdrowiska z przyrostkiem
-Zdrój w nazwie, wskazującym wyraźnie na ich charakter:
Kudowa, Duszniki, Polanica, Długopole, Lądek. Tutaj są też, oblegane
przez turystów Góry Stołowe - jedyne o takiej budowie w Polsce, a w
Masywie Śnieżnika tłumnie odwiedzana Jaskinia Niedźwiedzia. Z drugiej
jednak strony w dużych obszarach Gór Bystrzyckich, części Masywu
Śnieżnika z Krowiarkami czy w Górach Bialskich turyści bywają rzadko.
Te ostatnie należą do najdzikszych zakątków Sudetów i zyskały nawet
nieoficjalne miano Sudeckich Bieszczadów.
Szlaki piesze, zagęszczone w Górach Stołowych i Masywie Śnieżnika,
jedynie odcinkami nadają się do jazdy. Są one na szczęście uzupełnione
gęstą siecią dróg gruntowych. Często są to pozostałości XIX-wiecznych
traktów, brukowanych nieregularnymi kamieniami. Kilka wycieczek na
pewno przyspieszy Waszą decyzję o zakupie amortyzatora. Jakby dla
rekompensaty, w niektórych partiach napotkamy zupełnie niespodziewanie
wąski, ale gładki asfalt.
Wielka powódź w lipcu '97 zmieniła dość znacznie oblicze regionu na
wschód od Nysy Kłodzkiej. Wzdłuż wielu odcinków tras pojawiły się
głębokie rozpłuczyny; na inne woda naniosła dużo rumoszu skalnego.
Zerwana została też większość mostów i kładek na Białej Lądeckiej i
jej dopływach. Natomiast zachodnia część kotliny nie ucierpiała prawie
zupełnie.
Położenie i dojazd
Ziemia Kłodzka położona jest między Sudetami Środkowymi a Wschodnimi.
Mająca kształt dość regularnego rombu, otoczona jest ze wszech stron
ziemiami czeskimi i tylko od strony północno-wschodniej łączy się z
resztą Polski. Samą kotlinę okalają pasma górskie: Góry Stołowe od
północnego-zachodu, Bystrzyckie (najrozleglejsze z tu opisywanych) i
Orlickie od południowego-zachodu, rozczłonkowany Masyw Śnieżnika i
Góry Bialskie od południa i południowego-wschodu, Góry Złote i Bardzkie
od północy.
Najbardziej znanymi miejscowościami, oprócz uzdrowisk wymienionych we
wstępie są: Kłodzko (twierdza), Bystrzyca Kłodzka (zapałki) i Międzylesie
- rozlokowane wzdłuż Nysy Kłodzkiej, Zieleniec w G. Orlickich, Kletno
(jaskinia) i Międzygórze (Sanktuarium Matki Boskiej Śnieżnej na
Iglicznej, wodospad Wilczki) w Masywie Śnieżnika.
Dojazd nie jest zbyt uciążliwy. Z głębi kraju musimy w zasadzie jechać
przez Wrocław, a dalsze niespełna 100 km dzielące nas od Kłodzka
pokonamy samochodem w ok. 1,5 godziny.
Kolejne pół godziny zużyjemy na dotarcie do punktu startowego
wycieczki. Pociągiem łatwiej dojechać w kierunku Międzylesia lub
Kudowy, trudniej boczną linią do Stronia. W sezonie między Kłodzkiem a
Stroniem kursują pociągi prowadzące specjalny wagon bagażowy dla
rowerzystów, który rano i wieczorem jest dołączany do składu z/do
Wrocławia. Międzygórze nie ma niestety połączenia kolejowego.
Kiedy jechać
Po ostatniej zimie, kiedy to środkowe dni lutego wcale nie były złą
porą na wycieczkę przyznamy, że sami już nie wiemy. Ogólnie na trasy
utwardzone i szutry możemy wybierać się od połowy maja do końca
października. Śniegi całkowicie ustępują, nawet z górnych partii, w
połowie czerwca. O uporczywym błocie w niektórych rejonach piszemy
poniżej.
Punkty wypadowe i najciekawsze rejony
W całej Kotlinie Kłodzkiej miejscowości rozmieszczone są na tyle
gęsto, że nawet przy kilkudniowym pobycie nie ma potrzeby ciągłego
wożenia klamotów.
W zachodniej części kotliny najdogodniejszymi punktami wypadowymi są:
Kudowa, Duszniki, Polanica, gdzie bez trudu znajdziemy kwatery
prywatne o różnym standardzie. Schroniska PTTK w Dusznikach ("Pod
Muflonem") i Zieleńcu ("Orlica") są w sezonie oblężone non-stop, więc
lepiej się upewnić wcześniej o możliwości noclegu. Nieco łatwiej
zaczepić się na przełęczy Spalonej (schronisko "Jagodna"). Oprócz tego
istnieje sieć schronisk młodzieżowych PTSM w Zieleńcu, Lasówce,
Wójtowicach, Bystrzycy i w Batorowie. W Wójtowicach funkcjonuje
prywatne schronisko na bazie dawnej chaty studenckiej.
Na wschód od Nysy proponujemy
zatrzymać się w Lądku, Stroniu lub Międzygórzu. Tanio, lecz mniej
komfortowo przenocujemy w schroniskach młodzieżowych w Stójkowie k.
Lądka (I-XII) i w Międzygórzu (VII-VIII). Jeśli nie zrażają Was
spartańskie warunki, skorzystajcie z baz namiotowych w Radochowie k.
jaskini i w Nowej Morawie, ewentualnie z pola namiotowego w
Międzygórzu. Bardzo przyjazne rowerzystom jest schronisko "Chata
Cyborga" (wypożyczalnia rowerów) w Bielicach. Możemy też
zatrzymać się w schronisku na Iglicznej niedaleko Międzygórza,
natomiast schronisko "Na Śnieżniku" jest już zdecydowanie za
wysoko.
Park Narodowy w Górach Stołowych znacznie ogranicza nasze
możliwości penetracji. Trasy rowerowe sugerowane przez lokalne władze
w zasadzie w całości przebiegają drogami utwardzonymi. Mimo to możliwy
jest dostęp w okolice najciekawszych miejsc: grupy Szczelińca,
Skalnych Grzybów, Wielkiego Torfowiska Batorowskiego i zrębów masywu.
Pomijając duże trudności techniczne, zdecydowanie nie popieramy
wkraczania z rowerami na szlaki piesze, nie udostępnione wyraźnie do
jazdy.
Góry Bystrzyckie mają charakter płaskiej wierzchowiny o
wysokości nieco ponad 800 m n.p.m. opadającej stromym, z daleka
widocznym progiem. Wzniesienia są w niej łagodne i rzadko przekraczają
100 m. Dwa równoległe grzbiety części północno-zachodniej rozdziela
dolina Bystrzycy. Na południe od przeł. Spalonej (szosa, schronisko
PTTK) główny grzbiet wypiętrza się w masyw Jagodnej (977 m). Dalsza,
południowa część pasma to kilka osobnych, zalesionych masywów z
wioskami w dolinach potoków. Tę partię przecina granica państwowa, z
przejściami pieszymi w Kamieńczyku i Niemojowie. Część wierzchowiny
stanowi obszar bagienny i torfowiskowy (w okolicy Zieleńca), są też
liczne miejsca stale błotniste (południowe stoki Bieśca, 833 m i lewy
stok doliny Bystrzycy w górnej części). Prawie cały masyw jest
porośnięty gęstym, wysokopiennym lasem (głównie świerk). Ograniczona
widoczność utrudnia orientację na płaskiej wierzchowinie, zwłaszcza we
mgle.
Dolinami u podnóża masywu prowadzą międzynarodowe drogi tranzytowe -
tych oczywiście unikamy. Cykliści mogą natomiast korzystać z pięknej
widokowo Autostrady Sudeckiej, prowadzącej z Międzylesia przez
Zieleniec do Kudowy i z szosy Bystrzyca - Stara Łomnica - Polanica
Zdrój. Asfaltową nawierzchnię mają również: droga dnem Doliny Dzikiej
Orlicy, Droga Dusznicka dnem Doliny Górnej Bystrzycy (wprost z centrum
Dusznik, warto) i część Drogi Justyny. Twarde drogi kamienne (bardzo
nierówne) i szutrowe to głównie stare szlaki komunikacyjne, zarówno
wzdłuż (Duszniki-Spalona, Duszniki-Bystrzyca) jak i w poprzek
(Zieleniec-Polanica, Lasówka-Bystrzyca) masywu. Oprócz nich jest
wiele dróg gruntowych, często prowadzących prosto jak strzelił. Drogi
te mogą być częściowo rozjechane ciężkimi pojazdami leśnymi.
Zasadniczo drogi w obszarze wierzchowiny są nietrudne technicznie;
można tam jeździć nawet z bagażem. Sprawia to, że kilometry połyka się
stosunkowo szybko. Główne atrakcje to rozległe, odludne obszary leśne
z dużą ilością zwierzyny czworonożnej, w tym muflonów, oraz rzadkim
ptactwem (czego jednak z roweru za bardzo nie widać). Warto zajrzeć do
dostępnej części Torfowiska pod Zieleńcem (rezerwat - jeździmy tylko
znakowaną drogą!) z wieżą widokową na obszarze torfowiska. Dobry
dostęp jest z Zieleńca, z Drogi Dusznickiej - początkowo drogą
nieznakowaną, później za zielonymi znakami w lewo (b. mokro, woda po
osie) lub z przystanku PKS Zieleniec Skrót (drogą biegnącą łukiem w
górę, a nie szlakiem od dołu, bo jest za stromy). Dla niewyżytych
bikerów ciekawe może być pokonanie progu masywu dnem którejś z
wąwozowatych dolinek potoków: Rogoźnika (Piekielny Labirynt,
kamienie), Zajęcznika (Szklana Dolina) w okolicy Polanicy czy też
Widlastą Drogą (dnem głębokiego wąwozu) ponad Dusznikami. Wysunięte na
północ szczyty grupy Wolarza (852 m) wymagają pewnych kwalifikacji
(miejscami b. stromo, miękka ścieżka + korzenie). Z grzbietu
Łomnickiej Równi i Wójtowskiej Równi, będącego logicznym dalszym
ciągiem tak rozpoczętej trasy, roztacza się szeroka panorama Kotliny
Kłodzkiej. Najdogodniejsza droga prowadzi lewym (zewnętrznym) stokiem.
Na grzbiecie są ślady fortyfikacji z czasów wojny 7-letniej. Dalej
stromy zjazd do Wójtowic lub Młotów w dolinie Bystrzycy. Jeżeli trzeba
wrócić, można to zrobić jadąc w górę Doliną Bystrzycy, początkowo
wąską, a wyżej coraz płytszą i szerszą, w okolice szczytu Smolnej
jedną z wielu dróg do wyboru. Jeżeli nie - ostry podjazd na Przełęcz
Spaloną (szeroki widok na północną część masywu i na Kotlinę Kłodzką
aż do końca) i dalej... Położone w pobliżu partie szczytowe masywu
Jagodnej to wycieczka także piękna, lecz już trudniejsza technicznie.
Część trasy biegnie nieutwardzonymi ścieżkami, możliwe są przeszkody w
postaci ściętych drzew. Do szybkiego zjazdu z przełęczy w stronę
Międzylesia dobrze się nadaje Autostrada Sudecka. W przeciwną stronę
nie polecamy tej drogi: jest bardzo monotonna, chyba, że ktoś lubi
górską jazdę szosową.
W Masywie Śnieżnika węzłowym punktem będzie dla nas Przełęcz
Puchaczówka. Zależnie od sił i chęci możemy odbywać krótsze wycieczki
w samym masywie, bądź też łączyć je z trasami w Górach Bialskich, a
nawet Złotych. Na Puchaczówkę dostaniemy się wieloma drogami, z
których wymienimy jedynie:
- Z Lądka czerwonym szlakiem przez Kąty Bystrzyckie i Przełęcz pod
Chłopkiem (w tę stronę dość trudno, znacznie przyjemniejszy przejazd w
odwrotnym kierunku).
- Ze Stronia Śląskiego lub ewentualnie Lądka Zdroju, szosą przez
Sienną (polecana, jeśli ma być początkiem dłuższej wycieczki).
- Z Międzygórza, Drogą Izabeli lub Drogą Albrechta, do których
dojeżdżamy wzdłuż potoku Bogoryja (ok. 1 km drogi jest rozmyty przez
powódź - po naniesionym rumoszu mało komu uda się przejechać).
- Z Bystrzycy Kłodzkiej przez Idzików, szosą.
Możliwy jest także, niezbyt honorowy dla rowerzystów, dojazd
samochodem na samą przełęcz i dopiero stamtąd
kontynuowanie wycieczki rowerem.
Z węzła szlaków powyżej Puchaczówki można udać się żółtym szlakiem
wzdłuż Krowiarek. Ze względu na widoki i znikomy ruch pieszych
polecamy tę wycieczkę wszystkim, a szczególnie początkującym, gdyż
jednocześnie jest bardzo łatwa.
Najpopularniejsza trasa z Puchaczówki na Czarną Górę (znaki czerwone i
zielone) jest za stroma dla rowerów. Możemy jednak podjechać
utwardzoną drogą do przekaźnika TV.
Powinniśmy też pojechać niebieskim, a potem zielonym szlakiem do
Sanktuarium Matki Boskiej Śnieżnej na Iglicznej. Początkowo bardzo
łatwo, potem odcinek trudnego zjazdu kamienistym wądrożem i pod koniec
znowu przyjemnie. Obok kościółka jest schronisko (piękne widoki z
tarasu).
Na Halę pod Śnieżnikiem dojedziemy z Międzygórza lub ze Stronia przez
Kletno. W pierwszym przypadku mamy do wyboru niebieski szlak albo
drogę wokół Smrekowca, biegnące kamienistymi podjazdami. Atrakcyjny
czerwony szlak jest na dużym odcinku za stromy. Możemy jednak pojechać
nim do rozdroża pod Średniakiem i dalej trawersować w lewo jego zbocze
nieznakowaną drogą. W drugim przypadku podążamy żółtym szlakiem.
Atrakcją tego wariantu jest Jaskinia Niedźwiedzia. Jeśli planujemy
połączyć jeżdżenie ze zwiedzaniem to pamiętajmy, że w sezonie bardzo
trudno dostać bilety wstępu "z marszu".
Apelujemy: nie próbujcie wjeżdżać na Śnieżnik! Po pierwsze, jest tam
rezerwat, po drugie nie da się tam dostać bez pchania roweru, po
trzecie, nie ma w okolicy miejsca, do którego nie dałoby się dojechać
od schroniska, a dało ze szczytu. W zamian pojedźmy czerwonym szlakiem
przez Żmijowiec do Żmijowej Polany. Widoki na pewno nie będą gorsze, a
nie będziemy musieli w ogóle zsiadać z roweru. Jedyna trudność to
niebezpieczne, głębokie rozpłuczyny drogi. Za Żmijową Polaną
strawersujemy Czarną Górę z prawej lub z lewej i wylądujemy na
Puchaczówce lub nieco poniżej, przy górnych zabudowaniach Siennej.
Niestety, zielony szlak graniczny przez Mały Śnieżnik i
Trójmorski Wierch ma za wiele stromych podjazdów.
Możecie natomiast skierować się na południowy-zachód
niebieskim szlakiem, a potem wracać podnóżem (kto
powiedział, że góry trzeba oglądać z...
góry), byle nie główną szosą z
Międzylesia.
W Górach Bialskich proponujemy udać się do
źródeł Białej Lądeckiej np. ze Stronia przez Stary
i Nowy Gierałtów, Bielice i z powrotem Duktem nad
Spławami mijając rez. "Puszcza Śnieżnej Białki". Dalej
skierujmy się dłuższą lub krótszą drogą na Przełęcz Suchą, z której
możemy szybko zjechać do Nowego Gierałtowa lub kamienistą Drogą
Marianny (znaki niebieskie) udać się w Masyw Śnieżnika. Niespodziewaną
frajdą dla rowerzystów w tych okolicach jest dużo nawierzchni
asfaltowych przeplatających się z szutrami. Asfalt z reguły wąziutki,
zero samochodów, więc praktycznie są to komfortowe ścieżki rowerowe.
Na kolację zjedźmy do Goszowa, gdzie sami złowimy dorodnego pstrąga,
którego natychmiast nam usmażą. Jeśli popijemy to czeskim piwem (jawna
kontrabanda), to poczujemy się jak w niebie.
Z Lądka rekomendujemy krótką wycieczkę na Rozdroże Zamkowe i
ruiny zamku Karpień. Dalej możemy udać się przez Przełęcz Lądecką
(można też bezpośrednio z Lądka przez Lutynię) na Borówkową -
najwyższą w Górach Złotych. Z drugiej strony, od Przełęczy Różaniec
wjechać się na nią nie da. Nie polecamy też szczególnie zjazdu tą
stroną. Stromizna nie jest ekstremalna, ale zdradliwe są dziury i
korzenie ukryte w trawie. Lepiej trochę zawrócić i zjechać bez znaków
przez Wrzosówkę. Zachęcamy też do wypadu na czeską stronę niedawno
otwartym przejściem turystycznym Lutynia - Travná i powrót malowniczą
szosą ze Złotego Stoku do Lądka przez Przełęcz Jaworową. 8 km podjazdu
zaprocentuje potem jeszcze dłuższym zjazdem. Na trasie kilka punktów
widokowych. Równolegle do szosy biegnie czerwony szlak, ale nie nadaje
się szczególnie do jazdy. Jeśli nie chcecie szusować asfaltem, to od
Przełęcz Jaworowej odbija gruntowa droga wyprowadzająca na szosę
miedzy Trzebieszowicami a Radochowem. Tu warto zwiedzić Jaskinię
Radochowską (trzeba mieć latarkę). Bądźcie jednak przygotowani na
solidne utytłanie się w błocku.
Wokół Lądka Zdroju wytyczono kilkanaście górskich tras rowerowych.
Niestety ich oznakowanie zostało w większości zniszczone, a mapka
dostępna niekiedy w informacji turystycznej jest bardzo mało czytelna.
Mapy i przewodniki
Cały obszar obejmuje mapa Eko-Grafu "Kotlina Kłodzka" 1:100 000, a
także turystyczne wydanie Mapy Topograficznej Polski 1:100 000 Zarządu
Topografii Sztabu Generalnego WP - arkusze Bystrzyca Kłodzka i
Kłodzko. Jak na tę podziałkę zawierają sporo szczegółów orientacyjnych
a pierwsza z nich ma także bogatą warstwę nazewnictwa. Ich odpowiednik
"Ziemia Kłodzka" 1:90 000 autorstwa PPWK stanowczo nie nadaje się do
korzystania. Przydatniejsze dla nas mapy w podziałce co najmniej 1:50 000
nie obejmują wszystkich pasm górskich wokół kotliny. Eko-Graf
opracował mapy "Masyw Śnieżnika i Góry Bialskie" i "Góry Stołowe".
Jednak i z nich nie sposób wyczytać rodzaju nawierzchni, choć
przewyższają one analogiczne pozycje PPWK w skali 1:60 000. Okolice
Lądka przedstawione są na mapie PPWK "Góry Bardzkie i Złote" 1:60 000,
kiepskiej, ale jedynej powszechnie dostępnej. Stosunkowo niezła w
swojej klasie jest mapa PPWK "Góry Bystrzyckie" 1:60 000.
Andrzej Fogt, Jan Jełowicki
|
bikeBoard 5/1998
|
|